Hyćka, bzowina, gołębia pokrzywa,…

Czarny Bez po prostu

Jedna z najpospolitszych roślin występujących w Europie i środkowo-zachodniej Azji.
Dziki bez zaliczany jest do najstarszych roślin leczniczych. Przez germanów traktowany był jako „drzewo życia” i czczony był w :świętym gaju”. Nasi przodkowie kwiatami ściętymi koniecznie 24 czerwca o godz. 12, leczyli febrę. Jak podaje Syreniusz „ukąszonym od jaszczurki z korzenia warzonego pić dobrze i ranę wymywać. Białogłowom zaś czarno włosy farbuje mazane sokiem jagodowym”. Na bóle głowy zaś stosowano okłady z nalewki z kwiatu bzowego, a przy odrze(uwaga!)-Młodymi pędami bić ciało chorego.
Dla mnie interesującym zwyczajem był niepisany zakaz karczowania krzewu bzu czarnego, a kto by się na ten świętokradczy czyn odważył miała spotkać niechybna śmierć. W niektórych rejonach na znak szacunku zdejmowano przed bzem nakrycia głowy.
W medycynie ludowej stosuje się praktycznie wszystkie części roślin jednak pozyskiwane w specyficzny sposób. Zawsze zadziwiają mnie takie opisy Np. kora skrobana z dołu do góry wywoływała wymioty, a góry do dołu- czyściła Z kwiatów robiono tzw. wodę bzową lub poduszeczki na bóle uszu, podbrzusza i dolegliwości reumatyczne. Z owoców- soki, marmolady, powidła i wina posiadające również właściwości lecznicze. Z nasion trzymywano specjalny olejek, zaś ze świeżych liści robiono maści i plastry do okładów. Świeże pędy prażone w wieprzowym smalcu i utarte stosowano przy bólach gośćcowych. Z młodych suszonych liści i pędów przygotowywano proszek, podawany w mięsnym rosole lub zupie mlecznej, jako środek na zaparcia. Wdychanie pary z herbaty bzowej z dodatkiem octu jabłkowego polecana była przy zaflegmieniu i kaszlu.
Obecnie korzystamy z napotnych, moczopędnych, czyszczących krew, przeczyszczających, przeciwbólowych, wykrztuśnych, przeciwreumatycznych, wzmacniających naczynia krwionośne- właściwości czarnego bzu.
Suszone kwiaty stosuje się zwykle przy przeziębieniu, grypie, początkach zapalenia płuc, jako środka napotnego przy katarze, jak również przy zaflegmieniu i jako środka wykrztuśnego. Można również stosować w początkach odry, szkarlatyny, kokluszu i astmie.
Poza przetworami, kwiaty czarnego bzu wykorzystuje się również w kuchni . Ciekawą i smaczną potrawą zalecaną również przez dra Kneippa na zimnicę- są placuszki z kwiatów smażonych w cieście naleśnikowym. Umyte i obsuszone całe baldachy moczy się w rumie lub wodzie, otrząsa, zanurza w cieście naleśnikowym i smaży w tłuszczu.
Czarny bez stosuje się również w leczeniu zwierząt . Napary z liści i kwiatów mają znaczenie jako środek przeciwgorączkowy i moczopędny. Owoce i kora działają rozwalniająco i wymiotnie.
A tak w ogóle popiół powstały po spaleniu młodych pędów dzikiego bzu zawiera dużo magnezu i potasu. Jak zauważono, bliskość dzikiego bzu hamuje rozwój grzybów na drzewach.
Korzystajmy bo właśnie zakwitł zachwycając pięknym charakterystycznym zapachem
Źródło: Danuta Tyszyńska-Kownacka, Teresa Starek- Zioła w polskim domu. Wyd. Watra, 1988

Hyćka, bzowina, gołębia pokrzywa,…